Nasze życie we wsi Dusznica na pograniczu polsko-litewskim Our life in the village of Dusznica on the Polish-Lithuanian borderland
web stats stat24
Blog > Komentarze do wpisu

Z życia Batalionu KOP Sejny / From the Life of the Sejny Border Protection Corps Batallion

Kilka zdjęć z życia Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza "Sejny" / A couple of pictures from the life of the 'Sejny' Border Protection Corps (KOP) Batallion (źrodło/source: Żołnierz Polski, nr 2, 1931).









Korpus Ochrony Pogranicza (KOP) został powołany rozkazem Ministerstwa Spraw Wojskowych z dnia 17 września 1924 roku. Pierwszym dowódcą był gen. bryg. Henryk Minkiewicz. KOP rozpoczął służbę na granicy z Łotwą, Litwą i ZSRR. Długość tej granicy obejmowała łącznie 2028 km. Początkowo, jesienią 1924 roku pierwsze trzy brygady obsadziły granicę państwową na odcinku województw wołyńskiego, nowogródzkiego i wschodniej części województwa wileńskiego. Od wiosny 1925 roku czwarta brygada obsadziła granicę na odcinku województwa tarnopolskiego, a piąta odcinek województwa brzeskiego (Polesie). W następnym roku szósta brygada objęła ochronę granicy z Litwą i Łotwą. W roku 1927 szósta brygada obsadziła krótki, liczący 66 km suwalski odcinek granicy niemieckiej (z Prusami Wschodnimi) oraz odcinek granicy polsko-rumuńskiej. (…) Pozostałe granice strzeżone były przez utworzoną w roku 1928 Straż Graniczną.

W pracy Kresy w oczach oficerów KOP (red. Jan Widacki, Unia, Katowice 2005), z której pochodzi powyżśzy fragment, jeden z rozdziałów poświęcony jest gminie Berżniki. Oto co ciekawsze wyimki:

Urząd gminy znajduje się we wsi tej samej nazwy, leżącej pośrodku obszaru gminnego. Jest to największa miejscowość na terenie gminy, w której znajduję się: 3-klasowa szkoła powszechna, kościół parafialny, agencja pocztowa, posterunek Policji Państwowej, Kasa Stefczyka, Związek Strzelecki i dwa sklepy spożywcze.

Ludność gminy Berżniki zajmuje się prawie wyłącznie rolnictwem, co stanowi podstawę jej egzystencji. Stan rolnictwa jest jednak bardzo ciężki, ze względu na duże rozdrobnienie gospodarstw, nieurodzajną glebę i trudną uprawę roli, ponieważ powierzchnia jej jest pofałdowana i pokryta w niektórych miejscach gęsto głazami lub pniami po niedawno wykarczowanych lasach.

Oprócz ośmiuset drobnych gospodarstw jest w gminie sześć folwarków: Krasnogruda, Hołny Mejera, Weresowszczyzna, Olkieńszczyzna (właść. Otkieńszczyzna), Berżniki i Adolin (którego znaczna część leży po stronie litewskiej). Przedzielenie gospodarstw granicą stanowi duże utrudnienie w pracy rolników z powodu utrudnień w udawaniu się na obce terytorium oraz nieżyczliwe ustosunkowanie się ludności litewskiej do polskiej.

Gmina posiada dużo jezior rybnych - rybołówstwo jest więc bardzo rozwinięte, a ryby stanowią częsty artykuł spożywczy.
Na uwagę zasługuje hodowla karpi w stawach folwarku w Berżnikach, skąd nabywa je cała okolica i wojsko.
Lasów prywatnych jest w gminie niewiele. (…) Ludność wykorzystuje tereny torfiaste, której w największej ilości rozciągają się koło wsi Hołny i używa torfu na opał dla siebie i na sprzedaż.
W niektórych wsiach spotyka się szarą glinę, z której gospodarze lepią, mieszając ze słomą, obory i inne budynki. We wsi Grudziewszczyzna i Zaruby, dzięki dobrym pokładom gliny,. istnieją cegielnie dające pracę i byt kilkunastu robotnikom.
Ludność gminy Berżniki zaopatruje się we wszelkiego rodzaju towary w Sejnach. Tutaj też w targi, które odbywają się we wtorki i piątki każdego tygodnia, sprzedają gospodarze swoje produkty rolne, warzywne, drób, nabiał itp. artykuły.

(…)

Gmina posiada dwie drogi bite. Jedna prowadzi od granicy litewskiej przez wieś Berżniki do Sejn i dalej do Suwałk, druga zaś przecina się z pierwszą prawie prostopadle, na czwartym kilometrze od Sejn, i wiedze do Augustowa (44 km).
Resztę dróg stanowią drogi polne kręto wijące się między pagórkami. Dzięki stałej konserwacji i naprawom stają się one coraz lepsze.
Wszelkie ciężary przewozi się za pomocą furmanek. Jest to jednak mocno utrudnione z powodu nierównego terenu, gdyż wciągnięcie pod górę wymaga wiele siły, z góry zaś trzeba hamować albo puszczać konia z furą na ryzyko, co tutejsi wieśniacy często stosują.
Po jeziorach, w celu połowu ryb, stosowana jest komunikacja wodna. Możliwa jest kajakowa komunikacja rzeką Marychą, która wpada do Czarnej Hańczy, ale z powodu krętego biegu i granicznego jej położenia na znacznym odcinku – mało jest ona wykorzystywana.

(…)

Pod względem narodowości Polaków jest przeważająca ilość, bo 2890 osób, co stanowi 73.4%. Litwinów – 598 osób (15.2%), Rosjan – staroobrzędowców (starowiery) – 440 osób (11.1%) i Żydów – 11 osób (0.3%). Litwini mieszkają koło jezior Gaładuś i Hołny (wsie Żegary, Ogrodniki, Rachelany), stanowiąc zakończenie „wyspy” litewskiej rozciągającej się na terenie sąsiedniej gminy Krasnowo.

Rosjanie-staroobrzędowcy skupili się koło jezior Sztabinki i Pyre we wsiach Olszanka, Poćkuny i Sztabinki. Wyróżniają się oni swoim wyglądem zewnętrznym i ubiorem. Noszą długie brody, sukmany przepasują czerwoną opaską, a za obuwie służą im tzw. „klumpy” (drewniane podeszwy i skórzane przody) albo „pioruny” (całe dłubane z miekkiego drzewa).

(…)

Gmina Berżniki ciąży gospodarczo do Sejn. Tutaj ludność przyjeżdża po wszelkie zakupy, gdyż cztery drobne sklepy w gminie nie załatwiają wszystkich jej potrzeb. Tutaj na targach sprzedaje ona swoje produkty i tutaj otrzymuje pracę zarobkową.
Na terenie gminy nie ma żadnego młyna. Dawny młyn wodny w Berżnikach stoi obecnie w ruinie. Zboże na osypkę, a czasami i na chleb razowy, bardzo często ludność miele w żarnach.
Część robotników wędruje na letnie roboty do Grodna (prace przeważnie budowlane). Jest wśród nich wielu staroobrzędowców, którzy przeważnie są stolarzami i cieślami.
Większe majątki, prowadzone przez fachowych agronomów, ciążą do Suwałk, zaopatrując się tam w narzędzia rolnicze, nasiona, nawozy sztuczne itp. Ogólne ciążenie gminy zaznacza się w kierunku zachodnim, gdyż od wschodu ruch zamyka granica państwa.

piątek, 30 stycznia 2009, marslaur

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: max, 82.139.157.*
2009/02/01 01:58:20
Prze-Mytnick.



Jebać KOP i Starż Grabiczną i inne takie wynalazki. Na chuj nam!
Anarchia & Papierosy 4ever.
Papierosy, papierosy, papierosy, i jeszcze raz papierosy.

Dwie paczki na łba z Białorusi - pogięło was chyba !
Jak pogięło to łapcie !

Złapiecie mnie ćwoki ?
A taki chuj !!!

Tu jest Solidarność a nie w jedzeniu kiełbasy schengenowskiej.
Na Litwę granicy nigdy nie było i nie będzie, ja wam to muwię.

A na BiałoRuś też nie będzie.
Do Białowieży nigdy.


A pamiętacie tą historię, jak jakiś pochlast Lietewski przyjechał wtedy (1920 r.) do Białowieży, że niby ona do Litwy należy. Konsul taki, niby. No ,jajca były niemożliwe, jakby facio się urwał z psychuszki. No i zmył się zaraz do Kowna.

Adios Litwa, kurwa mać, tutaj, i wokoło.
Takoj tebe Xuj w Żopu nawsiegda!