Nasze życie we wsi Dusznica na pograniczu polsko-litewskim Our life in the village of Dusznica on the Polish-Lithuanian borderland
web stats stat24
Blog > Komentarze do wpisu

O pożytkach z propagandy czyli czego zabrakło III RP

Czego zabrakło III RP? To proste – zabrakło jej propagandy. Tożsamości wizualnej i wizerunkowej, estetyki, wyrazistości, dobrego opakowania, reklamy, lansu – jakkolwiek to nazwać – tego wszystkiego, co sprawia, że państwa nam się podobają.



II RP w 1918 roku natychmiast rozwinęła szeroko zakrojoną akcję propagandowo-wizerunkową – legenda Dziadka i Legionów, powrót na Kresy, pieśni i piosenki, nowa estetyka, symbole, mundury, wojsko, Polska i polskość.



To samo natychmiast uczyniła PRL – i to tak skutecznie, że 90 procent narodu uwierzyło, że to jest właśnie nowa i sprawiedliwa Polska. Moc myśli i talentów zaprzęgniętych w tworzenie wierszy, pieśni, plakatów, przemówień, pomników, całej oprawy estetycznej była tak potężna, że wywoływała masowy i niekłamany entuzjazm. Warszawa, morze, Mazury, ziemie odzyskane, kopalnie i huty, a nawet przyjaźń z potężnym Związkiem Radzieckim.



Estetyka i propaganda wielkich totalitaryzmów XX wieku – Trzeciej Rzeczy i Związku Sowieckiego – była tak przemożna, że jeszcze dzisiaj władają wieloma ludzkimi umysłami. Wszyscy znamy pociągający mroczny urok niemieckich mundurów i odznak, hipnotyczną siłę estetycznego produktu, jakim były nazistowskie Niemcy. Mniej oczywista dla nas, ale tym silniejsza dla mieszkańców Zachodu, była i jest propaganda i estetyka komunizmu – te sztandary i gwiazdy, ta czerwień, te wzniosłe słowa o sprawiedliwości i wolności do dzisiaj brane są za dobrą monetę w lewicowych środowiskach Okcydentu.



Tymczasem III RP sądziła, że uda jej się po prostu dlatego, że ma rację. Trudno o większą naiwność i tutaj upatruję największego błędu przywódców Solidarności i opozycji. Nie w tym, że nie powiesili na latarniach, nie potrząsnęli za cugle, nie wyczyścili do gołej ziemi – bo jestem realistą i wiem, że byli wręcz zaszokowani tym, jak wiele udało im się uzyskać i nie byli mentalnie przygotowani do jakiejkolwiek wendety.

Ale w odróżnieniu od aparatu przemocy i przymusu, który zaledwie zgodził się na zmianę władzy (wiedząc oczywiście, że jego interesy nie będą naruszone – w tym nie widzę zbrodni naprawdę dziejowej), środki masowego przekazu i propagandy były od 1989 roku w rękach „naszych” i należało z tego skorzystać. Jednak zamiast nowej estetyki, zamiast – do diaska, nie bójmy się tego słowa – nowej propagandy, powiedziano nam, że to jest nowa Polska i już. Koniec i kropka. Mieliśmy się cieszyć z tego, że jest wolny rynek i że wreszcie zlikwidowano ukryte bezrobocie. I że za 10-15 lat będziemy bogaci. Wszystko – mniej więcej – prawda, ale gdzie poezja, gdzie nadzieja, entuzjazm, płomienne myśli i czyny, gdzie pieśń i marsz, gdzie zwykła radość, gdzie uniesienie i moc.

Jeżeli III RP – czyli dzisiejsza Polska – gdziekolwiek przegrała, to na polu estetyki i propagandy, na polu rządu dusz, w dziedzinie ludzkich serc – ale jest to zapewne błąd największy z możliwych. Tak to już bowiem jest, że marny produkt w dobrym opakowaniu smakuje nam lepiej niż dobry w marnym.



wtorek, 07 kwietnia 2009, marslaur

Polecane wpisy

Komentarze
2009/04/08 12:12:34
Rząd dusz? Wszystkie serca z władzą?Pokazywać dzieciom patriotów z Solidarności?
Powiedz to chłopom ze wsi, nawet nie z litewskich wiosek.
Milicja-policja ściga ale tylko podpitych rolników na rowerach bo tak najłatwiej.
Nawet wopowcy-esgieowcy im w tym pomagają.
A ci co walczyli z komunistami wyszli na durni i dziś klepią biedę a ich przesladowcy pobierają wysokie emerytury i śmieją im się w twarz.
O to Polska!
-
Gość: jolanta, *.prima.net.ar
2009/04/08 17:34:49
Bo my z przelomu wiekow juz nie umiemy sie cieszyc patriotycznie. Brak zwlaszcza w mlodszych pokoleniach poczucia wspolnoty narodowej, a co gorsze/wazniejsze - lokalnej.
W latach 90. nie zadbano /kto?/ o oprawe wizerunkowa odzyskanej wolnosci. Nawet przestalismy spiewac slynne "Mury" czy "Zeby Polska byla Polska".
Po 20. latach jest jak jest - vide poprzedni wpis. Duza w tym wina? spadek? ponad 40. lat PRLu.
Zrobilo sie za pozno...
-
Gość: Jesiotr1, 83.2.103.*
2009/04/08 18:18:06
Teraz to nawet trasa WZ jest krytykowana - powstała na Gruzach.Ale co zbudowano przez ostatnie 20 lat????
Stocznie, Rolnictwo, Biedaszyby, Beznadzieję i Bezrobocie - Kryzys? Morale mamy dobre bo wiosna.Nawet nie ma gdzie wyjechać - tylko do Afganistanu na Misję.
-
2009/04/25 09:32:35
"Stocznie, Rolnictwo, Biedaszyby, Beznadzieję i Bezrobocie - Kryzys? Morale mamy dobre bo wiosna.Nawet nie ma gdzie wyjechać - tylko do Afganistanu na Misję."

Bez przesady - w moim mieście mnóstwo się remontuje, a i inwestycji przemyslowych też sporo - a i wieś się zmienia - niestety - bo jako mieszczuch wolałem te konie, słomiane strzechy , ........

A co do wyjazdów - to kiedyś można byłó zaimponowac wyjazem do Zakopca -a teraz Alpy, Dominikany i zapchane polskie wybrzeże.