Nasze życie we wsi Dusznica na pograniczu polsko-litewskim Our life in the village of Dusznica on the Polish-Lithuanian borderland
web stats stat24
RSS
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Kiedy umiera stary człowiek, przywozi się go do domu, stawia trumnę pośrodku pokoju i przez trzy dni odprawia stypę, żeby uczcić pamięć zmarłego.
Dlatego u sołtysa Władysława Klimasary ubito dziś świniaka.


Od lewej: Arwid Klimasara, Witold Pieciukanis, Józef Szydłowski.
















18:58, marslaur
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 stycznia 2007
Tymczasem zrobiło się wreszcie zimno i wszyscy odetchnęli z ulgą - wbrew temu, czego można by się spodziewać. Im dłużej przedłużała się ciepłota, tym większa panowała ontologiczna niepewność. No bo jeśli zimy nie będzie, to znaczy, że wszystko jest możliwe, a to znaczy, że lepiej od razu przygotować się na najgorsze. W ostatnich dwóch tygodniach ludzie coraz śmielej mówili, że już idzie, już nadchodzi, że już gdzieś ją widziano, z rosnącym przekonaniem twierdzili, że będzie mrozić i śnieżyć, jakby potrzebowali się upewnić, że świat jest wciąż taki, jaki był zawsze, że nie idą żadne fundamentalne zmiany, a jeśli nawet, to przynajmniej jeszcze ten jeden raz niech będzie normalnie.
Dzisiaj ktoś z uśmiechem od ucha do ucha powiedział mi, że zapowiadają w nocy -18 C. Uff. Ontologiczne status quo zostało ocalone.







A tak w ogóle to wstawiliśmy drzwi.


17:20, marslaur
Link Komentarze (1) »
sobota, 20 stycznia 2007

"Gwara Dzuków na terenie Polski jest niejednolita i dzieli się na podgwary: puńską (punskiskiu snekta), którą posługuje się zdecydowana większość Litwinów w regionie, i sejneńską (seiniskiu snekta), którą mówi się w 9 wsiach południowo-wschodniego skraju obszaru. Granicę między nimi stanowią zaliczane do gwary puńskiej wsie Dusznica i Radziucie oraz jezioro Gaładuś."

Józef Marcinkiewicz, Polsko-litewskie kontakty językowe na Suwalszczyźnie, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Katedra Skandynawistyki i Baltologii, Poznań 2003



12:51, marslaur
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 stycznia 2007
Wieje od kilku dni, ale dopiero teraz wichura zwaliła potężny konar jednej z naszych lip (była pęknięta wzdłuż od jakiegoś czasu). Wielki i gruby, będzie idealny jako podstawa domku na drzewie. Może nawet zbudujemy pod nim szałas, ale to byłoby trochę jak spanie na wulkanie...











Jeszcze tylko dla przypomnienia:


16:40, marslaur
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 stycznia 2007
Dusznica, poniżej domu p. Mełerzyka.





06:58, marslaur
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 stycznia 2007




I Jinx, nasz nowy kolega na budowie...


19:44, marslaur
Link Dodaj komentarz »