Nasze życie we wsi Dusznica na pograniczu polsko-litewskim Our life in the village of Dusznica on the Polish-Lithuanian borderland
web stats stat24
RSS
czwartek, 28 lutego 2008



...i chodzą lisy / ... and the foxes are walking:

18:15, marslaur
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 lutego 2008
poniedziałek, 25 lutego 2008
niedziela, 24 lutego 2008
Ludwisia urodziła się dzisiaj o 8.50 w Augustowie. Ważyła 3350 g. Mama i córka czują się dobrze. I tyle na razie wiem.

Ludwisia was born at 8.50 a.m. in Augustów today. She weighed 3550 g. Both she and her mother are well. And that's all I know at this point.


10:28, marslaur
Link Komentarze (10) »
sobota, 23 lutego 2008

Astrioji Kirsna.
20:02, marslaur
Link Komentarze (4) »
Dzięki uprzejmości pana Pawła Paziaka, nauczyciela i dziennikarza prasy lokalnej z Nowego Stawu na Żuławach, możemy zaprezentować kilka wierszy "litewskich" z tomiku Kazimiery Iłłakowiczówny Słowik litewski (Gebethner i Wolff, Warszawa 1936).

Courtesy of Mr Paweł Paziak, teacher and local journalist from Nowy Staw in Żuławy in northern Poland, we are hereby able to present several 'Lithuanian' poems from Kazimiera Iłłakowiczówna's volume The Lithuanian Nightingale (Warsaw 1936).



Kazimiera Iłłakowiczówna, poetka, prozaik, dramaturg i tłumaczka, urodziła się 6 sierpnia 1892 w Wilnie.
Była nieślubną córką Barbary Iłłakowiczówny i Klemensa Zana (syna Tomasza Zana "Promienistego", bliskiego przyjaciela Adama Mickiewicza). Została wcześnie osierocona i wychowywała się u krewnych, przygarnęła ją Zofia Buyno z Zyberk-Platerów, która stała się dla niej kimś w rodzaju przybranej matki.
W latach 1908-1909 studiowała w Oksfordzie, a od 1910 do 1914 na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1915-1917 służyła jako sanitariuszka w armii rosyjskiej. Od 1918 pracowała w MSZ, w latach 1926-1935 była sekretarką Józefa Piłsudskiego, a po jego śmierci znów w MSZ. W latach 1936-1938 odbyła tournee po Europie z wykładem o marszałku Piłsudskim. W 1939 ewakuowała się do Rumunii, gdzie spędziła wojnę. W 1947 wróciła do Polski i zamieszkała w Poznaniu.
Pozbawiona pracy etatowej (łudziła się, że zostanie ponownie zatrudniona w MSZ), zajęła się przekładami literatury europejskiej (Goethe, Tołstoj, kongenialny przekład Anny Kareniny) i nauczaniem języka angielskiego, śledząc bacznie życie polityczne. W ostatnich latach życia, po nieudanej operacji katarakty, była ociemniała, znosząc swój stan z wielkim hartem ducha.
Zmarła 16 lutego 1983 w Poznaniu.
(źródło: Wikipedia)

Kazimiera Iłłakowiczówna, a poet, prose writer, playwright and translator, was born 6 August 1892 in Vilnius.
She was the illegitimate daughter of Barbara Iłłakowiczówna and Klemens Zan (the son of Tomasz Zan 'Promienisty' [Radiant], a close friend of Adam Mickiewicz's). Orphaned early, she was brought up by relatives, and was eventually taken in by Zofia Buyno nee Zyberk-Plater, who became like a foster mother for her.
1908-1909 studied in Oxford, 1910-1914 in the Jagiellonian University in Cracow. 1915-1917 served as nurse in the Russian army. From 1918 worked at the Foreign Ministry in Warsaw, 1926-1935 was Marshal Józef Piłsudski's secretary, after his death, again at the Foreign Ministry. 1936-1938 toured Europe with a lecture about Piłsudski. 1939 evacuated herself to Romania where she spent the war. 1947 returned to Poland and set up in Poznań.
Unable to find a regular job (deluding herself she'd be allowed to work at the Foreign Ministry), she earned her living by translating literature (Goethe, Tolstoy, a masterly translation of Anna Karenina) and teaching English, closely folowing the political events. In the autumn of her life, blind following a failed cataract surgery, she endured her condition with great fortitude.
She died 16 February 1983 in Poznań.
(source: Wikipedia)

Pomiędzy poprzednim tomikiem, Popiół i perły (1930), a Słowikiem litewskim upłynęło aż sześć lat. Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. Czy Słowik był hołdem dla "chytrego Litwina", czy może Iłłakowiczówna i jej szef różnili się w kwestii Litwy i dopiero po jego śmierci zdecydowała się wydać te wiersze, a może po prostu dopiero wtedy znalazła na to czas (bycie sekretarką Marszałka musiało być zajęciem wyczerpującym)?

Six long years passed between Iłłakowiczówna's previous volume, Ash and Pearls (1930) and the Lithuanian Nightingale. Józef Piłsudski died 12 May 1935. Was the Nightingale a tribute for the 'cunning Lithuanian' (as he called himself), or did they perhaps differ on the Lithuanian issue and she decided to publish the poems only after her boss's death, or was it simply that she found the time to do it only then (being Piłsudski's secretary must have been an exhausting task)?



Polska i Litwa (pieśn ludowa) / Poland and Lithuania (folk song)




Wezwanie / The Plea



Mój litewski wiersz miłosny / My Lithuanian Love Song




Litewskim lotnikom / To the Lithuanian Pilots



14:46, marslaur
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lutego 2008
Jeżeli listopadowe, przydymione i miodowo-złociste słońce jest jak whisky, to lutowe - ostre i czyste - należałoby chyba porównać do tequili. A że mamy jeden z najdziwniejszych lutych w historii, to niech będzie, że to Mezcal.

If the November sun - smokey and amber- or honey-gold, and soothing - is like whisky, the February one - sharp, clear, and stimulating - should probably be likened to tequila. And as we're having one of the freakest Februaries in history, then let it be Mezcal.


17:37, marslaur
Link Komentarze (3) »
wtorek, 12 lutego 2008

Sejny, na tyłach Piłsudskiego przy E. Plater.
18:49, marslaur
Link Dodaj komentarz »
Żmudzkie konie- rasa konia domowego, hodowana na Litwie i Żmudzi, używana głównie do prac rolnych i do zaprzęgu.

Konie żmudzkie mają wiele cech pierwotnych, są wytrzymałe na niekorzystne warunki bytowania oraz wytrwałe w pracy, cechują się dużą siłą pociągową mimo drobnej budowy ciała. Wysokość w kłębie do 144 cm, ciężar do 420 kg. Umaszczenie kare, myszate, bułane bądź gniade.

Rasa ta, niegdyś kojarzona z końmi zimnokrwistymi dla zwiększenia masy ciała, niemal całkowicie zanikła. W latach 60. XX w. czynione były próby jej restytuowania.
[http://agatabial.za.pl/rasy.html]

Najważniejszym wnioskiem płynącym z pracy Zygmunta Mockusa Badania osteometryczne nad końmi litewsko-żmudzkimi jest fakt, iż "kościec tarpana stepowego (Equus gmelini A n t.) i kościec konia litewskiego z punktu widzenia osteometrycznego są bardzo podobne do siebie".

Ponadto "koń rasy żmudzkiej stanowi szczep grupy tarpana stepowego", a także "posiada dużo cech wspólnych z kośccem konia arabskiego i konia Przewalskiego".

"A że Litwa wobec rozwoju kultury Zachodu zostawała długie wieki odporna, wlokąc swój wojowniczo-prymitywny żywot, to i nierozłączny przyjaciel Litwina - koń jego - najdłużej został nietknięty przez konia Zachodu, wykazując i dzisiaj cechy prototypu swego - tarpana stepowego".

Praca Mockusa, wydana w 1935 r. nakładem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, zawiera serię fotografii o wartości etnograficznej, które pozwalam sobie tutaj zamieścić.

3-letni ogier Demokratas po ogierze stadniny państwowej w Płungianach rasy żmudzkiej:

Patrimpas, ogier rasy żmudzkiej w stadninie państwowej Płungiany, byłej własności książąt Ogińskich na Litwie (Żmudzi).


Klasz rasy żmudzkiej ze źrebięciem, stadnina M. Czesława Milwida w Barżdżiai na Żmudzi:

Klacze rasy żmudzkiej prywatnej stadniny p. Czesława Milwida w majątku Barżdżiai na Żmudzi.

Żmudziny-wałachy:



15:41, marslaur
Link Komentarze (1) »
niedziela, 10 lutego 2008
Mizary pod Druskiennikami, stary młyn wodny przy ujściu rzeczki Bilśnicy do Niemna.
Mizarai near Druskininkai, an old watermill at the outlet of the rivulet Bilsinycia into the Nemunas.









Dom młynarza / The miller's house:


Drewutnia / Woodshed:


Potężna, porośnięta świerkami skarpa z tyłu sprawia, że klimat robi się zupełnie beskidzki... / The steep, spruce-overgrown slope at the back makes you feel like you were high in the mountains...



Wieś Lipliunai / Lipliunai village:


Kruki są monogamistami, a ten iskał i pieścił małżonkę z takim oddaniem, że jeżeli to nie jest oznaka bliskiej wiosny, to już nie wiem, co by miało nią być...
Ravens are monogamous, and this one groomed and caressed its wife with such devotion that if this doesn't mean that spring will soon be here, then I don't know what does...


Z cyklu "Opuszczone gospodarstwa", wieś Gerdasiai / From the 'Deserted farms' series, Gerdasiai village:


Mizarai, młyn / watermill:



17:47, marslaur
Link Komentarze (1) »
Odwiedzili mnie znajomi Litwini. Opowiedzieli mi, że po przekroczeniu granicy - bez kontroli, przecież mamy Schengen - zostali zatrzymani przez polską Straż Graniczną i okazało się, że jedna osoba oraz jej 8-miesięczny dzidziuś nie mają paszportów. Co było dalej aż wstyd mówić, dość że zapachniało czasami zdecydowanie pre-schengeńskimi...

I takie to właśnie mamy Schengen. Oburzamy się na Niemców, że śmią kontrolować polskie samochody w Goerlitz, ale my nie widzimy nic złego w trzepaniu co drugiego Litwina przekraczającego granicę i święcie przekonanego, że czasy trzepania już minęły...

Druga kwestia: moi znajomi regularnie spędzają wolny czas niedaleko polskiej granicy i zapytali mnie, jakie miejsca godne obejrzenia mógłbym im polecić na jednodniową wycieczkę. To pytanie uświadomiło mi, że nie znam ani jednej publikacji - mapy, przewodnika, folderu czy choćby ulotki - skierowanej dla turysty z Litwy. A przecież władze - wojewódzkie, samorządowe - tak gromko opowiadają, jak to zależy im na rozwijaniu potencjału turystycznego regionu. Tym, co naprawdę oferują, jest tablica "Suwalszczyzna. Kraina piękna jak baśń", gdzie tekst podany jest w wersjach: polskiej, angielskiej, niemieckiej i rosyjskiej. Angielska i niemiecka z pewnością dla tych tysięcy Anglików i Niemców, co to krążą po Suwalszczyźnie w poszukiwaniu wrażeń. A rosyjska, jak rozumiem, dla gości z krajów bałtyckich, no bo oni przecież rosyjski na pewno znają.

Już nie mówiąc o tym, że otoczenie tablicy - tu egzemplarz z Ogrodnik - specjalnie baśniowe nie jest.



Gdybym myślał o promocji regionu, na początek zaatakowałbym Litwinów - 150 km stąd jest Wilno, wielkie, bogate miasto pełne mieszczuchów marzących o wakacjach na wsi. Do Warszawy jest drugie tyle! Więc jakaś strona internetowa, jakaś mapa, jakiś folder, jakiś przewodnik - po angielsku, ale i po litewsku!

Po drugie, koniecznie nalezy przetłumaczyć - przynajmniej na angielski - i masowo rozdawać Polskę egzotyczną Grzegorza Rąkowskiego, która jest pozycją absolutnie fundamentalną i która błyskawicznie rozsławiłaby region w świecie. Istniejące anglojęzyczne przewodniki opisują wschodnią Polskę w sposób co najmniej pobieżny.

Po trzecie, współpraca w dziedzinie turystyki pomiędzy przygranicznymi rejonami Polski i Litwy przyniosłaby korzyści obu stronom.

Przecież mamy Schengen...
16:36, marslaur
Link Komentarze (9) »
czwartek, 07 lutego 2008
Uciekając od tu i teraz, umysł wybiera jeden z dwóch kierunków: przeszłość lub przyszłość. Jeżeli poradziliśmy sobie już z tym pierwszym rozproszeniem – to znaczy jeżeli dziennie spędzamy na Naszej-Klasie nie więcej czasu, niż zajmuje nam, powiedzmy, umycie zębów – to zostaje nam ucieczka w przyszłość. Najbardziej podstawową, elementarną, pierwotną formą tego rozproszenia jest czekanie na wiosnę. Karkołomne zadanie: osiągnąć taki spokój, żeby przestać czekać na wiosnę. Przyznaję, że byłoby to chyba łatwiejsze w lutym, gdybyśmy mieli dwadzieścia pięc stopni mrozu, a nie plus pięć jak teraz, bo jednak bliżej do spokoju od rezygnacji niż od przedwiosennego podniecenia.

Fleeing from the here and now, the mind chooses one of the two directions: the past or the future. If you have already overcome the former distraction - that is, if spend no more time daily on nostalgia websites that you spend, say, brushing your teeth - that leaves you with flight into the future. The msot basic, fundamental, primal form of this distraction is waiting for the spring. A difficult task: to achieve such peace of mind to stop waiting for the spring. Admittedly, it would probably be more easily done in February if we had minus twenty five degrees Celsius rather than the plus five we do - it's a shorter way to peace of mind from resignation than it is from pre-spring excitement.


Jezioro Hołny / Lake Hołny.


Przy krasnogrudzkim lesie / By the Krasnogruda forest.
15:53, marslaur
Link Komentarze (7) »
niedziela, 03 lutego 2008
Puńsk, 100 lat litewskiego teatru / Punskas, 100 years of Lithuanian theatre:


Na Ostatki (lit. użgavenes) na Litwie palono dawniej kukłę zwaną Mora, podobną do polskiej Marzanny. Teraz ten zwyczaj przywędrował do Puńska / For Shrovetide, there was a tradition in Lithuania to burn an effigy called the Mora, a symbol of winter. Now the tradition has been adopted in Punskas:


Puńsk, dawny cmentarz ewangelicki / Punskas, former Protestant cemetery:




Puńsk, dawny cmentarz żydowski / Punskas, former Jewish cemetery:








Puńsk, jezioro Punie / Punkas, lake Punie:


U pana Krakowskiego / At Mr Krakowski's:


Wieś Wołyńce / Valinciai village:


Wołyńce / Valinciai:




Wołyńce / Valinciai:



"Valinciai. 1642-2000. Cia musu żeme, kuria pasirinkome gyventi, ginti, mirti".
"Wołyńce. 1642-2000. To jest nasza ziemia, którą obraliśmy, aby jej bronić i na niej umierać" (za: I. Baturowa, Po ziemi sejneńskiej. Przewodnik turystyczny, Suwałki 2001).

Wołyńce / Valinciai:

15:58, marslaur
Link Dodaj komentarz »
Zebrałem wszystko, co dotąd udało mi się dowiedzieć o historii folwarku Dusznica, i umieściłem tutaj: www.folwarkdusznica.blox.pl.

I've gathered everything I've learned so far about the history of the Dusznica estate and put it here: www.folwarkdusznica.blox.pl.


09:25, marslaur
Link Komentarze (2) »
sobota, 02 lutego 2008
Wieś Ogrodniki, przysiółek Weresowszczyzna (dawniej Wereszczeńszczyzna a. Wereszewszczyzna):








Według Grzegorza Rakowskiego, Polska egzotyczna I (Rewasz, Pruszków 2002), przysiółek Weresowszczyzna powstał w wyniku parcelacji majątku zwanego dawniej Wereszczeńszczyzną.
Folwark założył w końcu XVIII w. w dobrach Krasnogruda ich ówczesny właściciel, Maciej Eysymont. W 1887 r. w wyniku działów rodzinnych Weresowszczyznę oddzielono od Krasnogrudy; jej nowym właścicielem został dziadek Czesława Miłosza, Zygmunt Kunat, który w 1905 r. sprzedał majątek Jerzemu Łostowskiemu [przybyłemu z Litwy]. W 1930 r. majątek był w ręku Marcelego Łostowskiego. (s. 126)

Według Słownika geograficznego Królestwa Polskiego:
Wereszczeńczyzna albo Wereszewszczyzna, folwark, powiat sejneński, gmina i parafia Berżniki, odległość 7 wiorst od Sejn. W r. 1887 folwark ten oddzielony [został] od dóbr Krasnogruda; wraz z przyległościami Żegary i Garborajść, jeziorami Bałańdź, Sztabin, Sztabinki, Druć, Rejst, Dubielis, Dubelek i Pyrkeć rozległość mórg 756; gruntów ornych i ogrodów mórg 143, łąk mórg 60, pastwisk mórg 24, lasu mórg 92, wody mórg 2767, nieżytków mórg 160; budynków drewnianych 4; las nieurządzony, pokłady torfu.
08:38, marslaur
Link Dodaj komentarz »
Pod Berznikami, wczoraj / Near Berzniki, yesterday:



Ta duża to Morwa, a ta mała to jej córka, Mania.
The big one is called Morwa, and the smaller one is her daughter, Mania.
05:26, marslaur
Link Komentarze (2) »